niedziela, 17 marca 2013

Wiadomości oraz możliwe strategie



Kilka wiadomości. Możliwe strategie

Przykład  rady  na szczycie

Ksiądz Rioult informuje nas, że jego odmowa stawienia się na niesprawiedliwy proces   wszczęty przez Menzingen prowadzi de facto do wydalenia go z  Bractwa Świętego Piusa X. Pozostanie on we Francji, i będzie nadal walczyć. Jesteśmy z nim, modlimy się za niego i za księży  Salenave i Pinaud mając nadzieję, że wyjdą z sideł Menzingen bez szwanku na zdrowiu i nadal będą  żarliwie walczyć z błędami  biskupa Fellaya.

Publikacja Deklaracji doktrynalnej z 15 kwietnia 2012 wyraźnie pokazała, że stanowisko FSSPX jest obecnie gorsze niż Bractwa Świętego Piotra, jako że bp Fellay uważa  nową  Mszę za   "legalnie promulgowaną" oraz, że  Sobór Watykański II  " rzuca światło to znaczy, pogłębia i następnie wyjaśnia   niektóre aspekty życia i doktryny Kościoła domyślnie obecne w nim, a jeszcze nieopracowane koncepcyjnie". A więc podejmując  walkę z  bp Fellayem nie może  być mowy o jakichkolwiek  skrupułach, a  argumenty na temat szacunku dla władzy są nic nie warte.

Biskup Fellay zgadza się na uznanie nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, na ważność nowej Mszy, ważność sakramentów soborowych bez różnicy, nawet bierzmwania! Biskup Fellay myśli, że Vaticanum II w pewnych kwestiach wzbogacił Kościół, chociaż dobrze wiemy, że jest to Sobór chciany i  zorganizowany przez masonerię! Deklaracja doktrynalna z 15 kwietnia 2012 pokazuje w efekcie, że wiara jest atakowana (co od początku mówili księża i Chazal i Pfeiffer), i że nie chodzi tu o  ostrożność,  jak Menzingen  i jego zwolennicy starają się nam wmówić ... Nie, ta Deklaracja  sama na to wskazuje: to nie jest kwestia ostrożności,  to jest  kwestia wiary. Możecie się  odwołać  do różnych artykułów, które pojawiły się ostatnio i komentują deklarację.

Czy kapłani powinni biernie przyjąć ten tekst? Czy nalezy pokornie podporządkować się takiemu zdrajcy? Nie, oczywiście, że nie.

Czy powinniśmy nadal cierpieć w milczeniu w Bractwie, bo jest nadzieja na ocalenie Bractwa od wewnątrz?

Ciekawa kwestia  do rozważenia ... Załóżmy, że publikacja tej Preambuły doktrynalnej, lub  kolejny skandal spowoduję dymisję biskupa Fellaya. Cóż, będziemy szczęśliwi ... Ale kto  wybierze nowego przełożonego? Kapituła. Wiemy jednak, że Kapituła  większością głosów zatwierdziła sześć warunków, które  uprawomocniają praktyczny układ bez  zgody doktrynalnej. Te sześć warunków  są prawnym następstwem Preambuły  doktrynalnej z dnia 15 kwietnia 2012 roku. Kapituła uchwaliła również nieważne wykluczenie bp Williamsona z Kapituły. (9-ma głosami przeciw wykluczeniu). Czego dobrego możemy oczekiwać od takiej Kapituły ? Niczego. Kapituła jest za praktycznym porozumienie bez zgody doktrynalnej. Kapituła wspiera biskupa Fellaya.

"Dobrzy" członkowie Kapituły poparli również  częściowo biskupa Fellaya. Na przykład, ks. R de Cacqueray. List do przyjaciół i dobroczyńców nr 80, który właśnie wyszedł  jest jasny w tej kwestii. Ponadto ks. Cacqueray zareagował negatywnie na List  37-u kapłanów (teraz 41). Czego więc oczekiwać, na co mieć nadzieję? Na nic. Nie mamy czego oczekiwać od większości przywódców Bractwa, z wyjątkiem być może kilku z nich, lecz rzadkich, którzy ewentualnie mogliby się ruszyć. A więc, według nas,  nie da się uratować Bractwa od wewnątrz. Nie można zmienić  jego złej orientacji doktrynalnej, chyba że całkowicie rozwiąże się  Kapitułę i zmieni kadrę, a to nie leży w naszej mocy.

Dlatego wyciągamy następujące wnioski: gdyby kapłani z La Sapinière, którzy są nadal nieznani  w dalszym ciągu chcieliby nękać  Menzingen, to czemu  nie, można temu przyklasnąć. Walcząc w taki sposób,  opóźniają katastrofę, chociaż,  tak naprawdę, nie mogą jej zapobiec. Uważamy jednak, że pozostając w La Sapinière i podobając się Bogu, muszą  równocześnie  otwarcie powiedzieć swoim wiernym, że są przeciwni porozumieniu z Rzymem i przeciwni Preambule doktrynalnej z 15 kwietnia 2012 ... Jak np. ks. Rioult, który otwarcie publikował swoje artykuły w biuletynie Belvedere, a także walczył    w ukryciu. Ale kapłan ma obowiązek pełnego apostolstwa wobec swoich wiernych, ponieważ nie chodzi tu o roztropność, ale o wiarę. Preambuła doktrynalna atakuje Wiarę.

Avec l’Immaculée  uważa, że  wszyscy mniej, lub bardziej ukarani kapłani, którzym narzucono  milczenie,  a więc nie mogą działać i są pilnowani, wszyscy ci księża powinni opuścić Bractwo i  przyłączyć się do ks. Rioulta lub ks. Pfeiffera w zależności od ich   lokalizacji, lub otwarcie mówić [prawdę], aż w końcu zostaną wydaleni. Brak reakcji na tę Deklaracje doktrynalną byłoby bardzo poważnym błędem.

Ks. Pfeiffer powiedział, że od czasu opublikowania Deklaracji doktrynalnej, wszyscy kapłani, którzy milczą  i nie podejmują walki przeciw niej, są w błędzie, a ich milczenie nie jest bez winy w stosunku do wiernych. Twierdzi on,  że obecna cisza będzie poważnym grzechem zaniechania. Wydaje się, że ma rację. Przeczytajcie jego list opublikowany niedawno wjęzyku francuskim [ po polsku – wkrótce]. Ocenicie sami, ponieważ nie istnieje już żaden przełożony, który powiedziałby nam co mamy robić. Sami  przed Bogiem musimy oceniać i podjąć decyzję.

Nie chcąc dopuścić do nieporozumienia, zwracamy uwagę  naszych czytelników na istotną rzecz : zespół Avec l’Immaculée, choć ma bardzo częste kontakty z różnymi kapłanami Ruchu oporu, składa się wyłącznie z osób świeckich. Za blogiem  Avec l’Immaculée nie stoi żaden ksiądz. To dlatego nie widzicie teraz obok  księdza Rioult żadnego innego kapłana bez dachu nad głową. Gdybyśmy byli kapłanami, nasz działanie w Ruchu oporu byłoby całkowicie jawne.

Co myśleć o zarzutach : bp Fellay nie podpisał, wycofał się, każdy może się pomylić...

To są fałszywe zarzuty. Bp Fellay nie podpisał tylko przez przypadek, ponieważ papież w ostatniej chwili postawił nowe wymagania. Nawiasem mówiąc, gdyby  podpisał, bylibyśmy pod władzą papieża Franciszka i biskupa  Müllera!  Bp Fellay  absolutnie nie odciął się od istoty swojego  tekstu. Powiedział tylko, że ludzie źle go zrozumieli, i że wycofa go ze względu na potrzebę  uspokojenia atmosfery. On nigdy nie powiedział, że wycofuje swoje słowa, lub że popełnił  błędy doktrynalne. Ponadto, gotowy jest   uzasadnić je  i wyjaśnić, używając dwuznacznych formuł,  w przyszłym Cor unum.

W sprawie wrześniowego spotkania  w  Ecône, faktycznie nie przyznał się do żadnego błędu. Oskarżył kardynała Levada, że go  oszukał i to   wszystko. Powiedział, że jego jedynym błędem była nieumiejętność przeniknięcia zamiarów Rzymu. Oto  bardzo interesujące rewelacje Truetrad: księża Bractwa ujawnili wewnętrzny list  z dnia 31 października 2012 r., w którym biskup Fellay próbuje dać wyjaśnienia. Możecie  przeczytać to w języku angielskim wraz z komentarzami Truetrad tutaj: Truetrad

W tym liście bp Fellay tak odpowiada na następującą kwestię :
Co myśleć o tej wypowiedzi : na konferencji dla księży w  Ecône, dnia 4 (lub 7 ?) września 2012, bp Fellay przyznał, że zrobił błąd...

Oficjalna odpowiedź  Menzingen w tej sprawie :
"Przełożony Generalny faktycznie przyznał, że się pomylił w bardzo konkretnym i bardzo ograniczonym punkcie. Próbował zrozumieć dokładną pozycję papieża, który doskonale znając  naszą  głęboką niezgodę  na temat  Vaticanum II,  oczywiście chciał nas uznać. Przypuszczalna dla bp Fellaya odpowiedź [Papieża] była następująca: papież zgodził się na zmniejszenie zakresu obowiązku stosowania się do soboru w teologicznych dyskusjach dotyczących   punktów ważnych i omówionych, ale dopiero po  otrzymaniu list od kardynała Levada 13 czerwca  stało się dla nas jasne, że myśl o  Soborze opcjonalnym i nieobowiązkowym  była niewłaściwa. Stwierdzenie bp Felleya o jego pomyłce dotyczyło tylko tego jednego punktu. "

A więc bp Fellay nie ustępuje i podpisuje.

Avec l’Immaculée proponuję, aby  każdy prywatnie prosił o wsztawiennictwo księdza  Lapraz,  który umierając ofiarował swoje cierpienie za  Bractwo [od tł.: chorował długo i cierpiał ogromnie]. Niech nas prowadzi  i uzyska dla nas światło z  Nieba w tym wyjątkowym okresie w historii Kościoła. Na  wyjątkowy czas, wyjątkowe łaski, ale w tym celu  musimy go  prosić, a nawet wyrwać Naszemu Panu.
Co do  wiernych Avec l’Immaculée uważa, że  przyszedł czas, aby zorientowali się ilu ich jest i informowali innych parafian, nie wywołując jednak otwartego buntu dopóki nie ma zamiennych kaplic i żaden  kapłan z Ruchu oporu nie zapowiedział  fundacji we Francji. Bo nie należy pozbawiać się sakramentów na czas nieokreślony. Przygotowujemy dwie akcje, w których wkrótce  zaproponujemy wam  udział.