wtorek, 18 grudnia 2012

Miłość prawdy i nienawiść błędu u świętych




Miłość  prawdy i nienawiść  błędu u 

świętych


ksiądz Olivier Rioult


Ksiadz Berto, teolog abpa Lefebvre na Soborze

Ksiądz Rioult odkrył niezwykłe cytaty, które pasują jak ulał do obecnej sytuacji. Szczególnie nadają sią cytaty z Ernesta Hello. Podkreśliliśmy czerwonym, lub pogrubieniem najbardziej zaskakujące fragmenty. Można przeczytać ten artykuł  w grudniowym  2012 numerze  Belvedere (biuletyn przeoratu w Nancy,  na La porte latine).

Ksiądz Faber, Le Pied de la Croix : "Idąc za opinią świata i światowych chrześcijan, taka  nienawiść do herezji, to jest : przesada, zgorzkniałość, brak umiarkowania, nieostrożność,  nieracjonalność, fanatyzm, nietolerancja, ograniczenie, bigoteria, głupota, niemoralność. Co możemy powiedzieć na jej obronę ? Nic, co mogliby  zrozumieć. [...] Słodkawa opinia niektórych ludzi nie posiadających duchowego rozeznania, przyjmuje spojrzenie świata  za swoje, i potępia nas ;  ponieważ nieśmiała życzliwość posiada pewność i  cukierkowość, będące  dalekie od Boga, [...] Nie da się, będąc przy zdrowych zmysłach, próbować udawadniać światu, wrogowi Boga, że absolutna i katolicka nienawiść do herezji  jest wynikiem prawości umysłu. Równie dobrze możemy próbować wymusić na niewidomym opinie na temat  koloru. Boska miłość stawia nas w innym kręgu życia, wzorów, zasad, które nie tylko nie są takie, jakie ma świat, ale są  bezpośrednio nieprzyjaźne mu. "

Ernesta Hello  -  znajdziemy u niego wzniosłe strony na interesujący nas temat :

Ernest Hello

"Każdy, kto kocha prawdę, nienawidzi błędu. [...] ta nienawiść do błędu jest sprawdzianem, którym rozpoznaje się miłość do  prawdy. Jeśli nie kochasz prawdy, możesz do pewnego stopnia, mówić, że ją kochasz,  a nawet w to uwierzyć :  ale miej pewność, że w tym przypadku brakło ci przerażenia tym, co jest fałszywe, a po tym znaku rozpozna się, że nie kochasz prawdy. Kiedy człowiek, który kochał prawdę, przestaje ją kochać, to nie zaczyna od stwierdzenia swojej dezercji ; zaczyna od mniejszej niechęci do błędu. To właśnie tym się zdradza. "(Ernest Hello, Czlowiek, 40-ste wyd., Perrin, 1941, str. 214-215). [Uwaga od Z Niepokalaną: patrz np : wywiad  bp Fellaya dla CNS,  w którym umniejsza dramat Vaticanum II]

Miłość [w sensie Caritas] jest czymś wzniosłym i par excellence rzeczywistym, nadużywanie miłości i nadużycie jej imienia, byłoby czymś  najgorszym. "Odwraca się imię miłości od światła za każym razem, gdy zamiast zdeptać błąd, zawiera się z nim  pakt  pod pretekstem zgody między ludźmi. Odwraca sie imię miłości od światła za każym razem, gdy się używa jej w celu osłabienia odrazy do zła. Ogólnie rzecz bioąac, człowiek lubi słabnąć. Dla upadłej natury słabość ma w sobie   coś miłego ; dodatkowo, brak wstrętu do   błędu, do zła,  piekła,  diabła, wydaje się być usprawiedliwieniem zła, które nosi się w sobie. Kiedy mniej się nienawidzi  zła w drugim, pradopodobnie przygotowuje się  usprawiedliwienie dla tego, kogo  ciepło nosi sie we własnym sercu.  [...] Miłość, ukochanie Boga wymaga, zakłada, nakazuje nienawiść w stosunku do  Jego wroga. W ludzkim porządku,  przyjaźń  mierzy się mniej  żywą czułością niż sympatią vis-à-vis cierpienia. [...] Jeśli ucierpiał honor twojego przyjaciela, lub uległ on wypadkowi, czy też stał się ofiarą ataku, a ty zaledwie rozumiesz jego ból, nie jesteś jego przyjacielem. [...] Miarą miłości jest wstręt, jaki się ma do tego, co jest przyjacielowi wrogie. [...] Ten, który idzie na kompromis z błędem, nie zna pełni miłości i jej władczej siły.

"Po długiej wojnie, kiedy miało się już dość, bywało, że zmęczeni walką królowie, oddawali jeden drugiemu pole. To są ustępstwa pozwalajęce skonczyć z armatami.  Lecz nie traktuje się  prawdy, tak jak robi się to robi z twierdzą. Kiedy chodzi o zawarcie pokoju  w duchu i prawdzie, musi dojść do nawrwócenia, a nie do pojednania. [Uwaga Z Niepokalaną: rozpoznają się tutaj zwolennicy zasady odmówienia jakiegokolwiek porozumienia z Rzymem bez jego konwersji ] [...] Pozorny  pokój jest równie wbrew miłości jak i wbrew  sprawiedliwości, ponieważ tam gdzie do tej pory był rów, wykopuje przepaść. Miłość zawsze chce światła, a światło unika nawet cienia kompromisu. Piękno jest pełnią. [...] Co powiedziałoby się o lekarzu, który z miłości,  oszczędzałby chorobę swojego pacjenta? [...] Zbrodnią  XIX wieku był brak  nienawiści do zła i przedstawianie mu propozycji. Tylko jedną  propozycję można mu zrobić, żeby zniknęło. Wszelkie z nim ugody powodują,  nawet nie jego częściowe zwycięstwo, ale pełny triumf, ponieważ zło nie zawsze musi wypędzać dobro ; ono  żąda  pozwolenia na koabitację z dobrem. [Uwaga Z Niepokalaną: Tego chce FSSPX gdy planuje możliwość kanonicznego uznania soborowców.] Tajemny instynkt daje mu znać, że prosząc o  coś, żąda  wszystkiego. [Nota  Z Niepokalaną: to przypomina : "Ojciec Święty chce nas uznać"] "(Ernest Hello, Człowiek, s. 80-85.).

Ksiądz Berto, teolog abpa Lefebvre na Soborze,  odpowiedział na zarzuty  " w tonie mało przyjaznej surowości ",  jakiego użył w jednym ze swoich artykułów:
"W tym punkcie wcale się z wami nie zgadzam. Jeśli miłość jest tym, co mówisz, to trzebaby podrzeć wiele stron Ewangelii, od belki i drzazgi  "hipokrytów", aż do klucza wiedzy, który „przewodnicy  ślepych i głupców” trzymają  w kieszeni, aby skończyć na ''plemieniu żmijowym”. Chyba, że mierzycie podwójną miarą ? [...] Oburzają was inwektywy napotkane w publikacji nazywającej się katolicką.1

Poprostu obelga jest katolicka, dowodem tego jest Ewangelia,  dowodem tego jest nie tylko jedenaście tomów św Hieronima, nie tylko jedenaście tomów św Hieronima w Migne, lecz sto innych tomów Patrologii. Ona nie jest sama z siebie i we wszystkich przypadkach,  przeciwstawna  miłości. [...] Naprawdę "Ewangelia mówi tylko o miłości"? Wspaniale, zgadzam się z tym :  ale zawiera obelgi, inwektywy nie są, same w sobie, przeciwieństwem  miłości z Ewangelii. A co do  miłości, która nie byłaby tą z Ewangelii, nie obchodzi mnie wyśmiewanię sie z niej. " Absolutnie więć utrzymuję moje prawo do inwektyw ;  absolutnie odrzucam oskarżenie o miłość  opartą wyłącznie na wykorzystaniu inwektyw ; mogę powiedzieć, że ta krytyka wynika z błędu na temat samej natury miłości. Może oczywiście zabraknąć nam miłości w inwektywach, a zdarzył mi się to nieszczęście ; ale również może nam braknąć miłości  w łagodności, a   potępiać inwektywy  w imię miłości, nie jest tą miłością, jakiej idee przedstawia nam Ewangelia  dobrego i  strasznego Pana Jezusa i jaką pokazuje nam praktyka.

 [...] Zabronić  kapłanowi, bo jest księdzem, inwektyw, to zaakceptowac konwencjonalny  i sztuczny obraz kapłana, który ma swoje źródło w innym miejscu niż w Ewangelii i Kościele, jako światowego  kapłana, a  raczej jego karykatury,  błogosławiciela, gładkiego, zniewieściałego. Nie chcę wyglądać jak ta poniżająca karykatura ;  chcę zachować  w zasięgu mojej ręki bat, którego użył  Najwyższy Kapłan, jedyny  prawdziwy model ministerialnych kapłanów. Mógłbym użyć mało milosiernie  tego miłosiernego bata, mało  ewangelicznie tego ewangelicznego bata, mało kapłańsko,  kapłańskiego bata : ale on jest miłosierny, ale on jest ewangeliczny, jest kapłański [...]. To prawda, spotykam czasem na swojej drodze kapłanów, zakonników . Lecz  jeśli oni robią złą robotę, czy miłość nakaże mi pozwolić im  kontynuować, tylko dlatego, że  są to kapłani, zakonnicy i zakonnice ? Przeciwnie, ona nakazuje  mi zapobiec niszczeniu ich przedsięwzięcia.

[...] Miłość, która sprawia, że ​​ kocham ich jako moich bliźnich, zmusza mnie do nienawidzenia ich  ‘’perfecto odio’’ jako publicystów, jeśli ich teologia  nie jest w porządku, jeśli ich posługa jest śmiertelna, jeśli ich styl jest śmieszny, jeśli ich osąd jest fałszywy, jeśli ich gusta są  skomplikowane, jeśli mędrkują wbrew  zdrowemu rozsądkowi, jeśli mylą niepowtarzalny i podobny, geometrię i finezjie, zasadniczy i egzystencjalny, a zwłaszcza jeśli uzyskali wystarczająco wielki posłuch, by siać zamęt w umysłach wielu, zakłócić wiele słabych głów . (ksiądz Berto, Le Chardonnet nr 42, grudzień 1988).

Liberał nie chce polemiki ! Za tym fałszywym pacyfizmem ukrywa się  najgorsze sekciarstwo.
"Nie, dla polemiki ... lecz biada temu, kto pozwoli myśleć (wypowiadając się ) innaczej niż my. Możecie (mówią oni)  wyrażać wszystkie opinie, ale ... żadnej polemiki. Możecie wyrazić (mówią oni) opinię odmienną od naszej, ale ... żadnej polemiki. Możecie próbować (mówią oni) udowodnić, że to wy macie rację ... ale żadnej polemiki nie będzie.
- Ale co to dokładnie znaczy,  polemika ? Nikt nie chce powiedzieć, może nikt  nie wie. [...] I to jest bardzo wygodne, ponieważ pozwala od dawna na zabijanie, nie otrzymując ciosu ... pozwala przyduszać dusze  błędem bez wysłuchania krzyku ofiar. Mówi się im :  żadnych polemik ... brońcie się, ale nie bijcie, nie krzyczcie, nie róbcie nic ... a zwłaszcza  żadnej  bronii w ręku ... żadnej polemiki.

I mówić potem, że poza prawdą, nie ma nic piękniejszego na świecie niż polemika... ta duchowa walka z błędem i kłamstwem, jedynie z bronią ducha w ofierze całego siebie ... Z całej swojej duszy walczyć o prawdę. Jezus stał się człowiekiem, aby zainaugurować "chrześcijańską polemikę" ze "światem" i z szatanem. Św Paweł, pierwszy patron polemistów ... "Upominaj, zagroź,  wyzwij" ... "Zwyciężyłem w dobrej walce ... ".
- Lecz polemika dzieli dusze.

-Nie, to nie walka dzieli dusze, lecz błąd. […] Polemika jest w końcu jedynym sposobem, aby dowiedzieć się gdzie jest podział, między czym i dlaczego. »
                                 


Nota :
1 - Inwektyw:. Mowa obelżywa, wyrażenie obraźliwe  (słowa, które szkodzą, obrażaja) przeciwko  osobie lub przeciw czemuś. (Littre)
2 -. Louis Veuillot zauważył  "nie ma bardziej sekciarskiego niż  liberał" ; "Liberalizm jest chorobą, która objawia się brakiem nienawiści do herezji,  wiecznym przyzwoleniem na  błąd, pewnym upodobaniem do  pułapek jakie gotuje, i często przez pewną ochotę żeby w nie wpaść ". (Mélanges, seria 3-cia, t. 3).
3 -. Ojciec Jacques Michel cyt.w LeChardonnet  nr 43, styczeń-luty 1989.