wtorek, 2 października 2012

Bp Williamson – SARTO, SIRI ?


SARTO, SIRI ?
 
Joseph Siri
 
Bp Williamson - Numer CCLXXII (272)  29 wrzesień 2012
 

SARTO, SIRI ?

 Podczas   kazania na święto świętego Piusa X, złapałem  się  na powiedzeniu  "prawie-herezji" : Zastanawiałem się głośno, czy Józef Sarto nie posłuchałby Pawła VI, kiedy ten niszczył Kościoł, czy  zamiast umierać jako papież Piusa X w 1914 r., umarłby  jako kardynał, powiedzmy w 1974 roku. W FSSPX  powinno to wyglądać jak herezja, bo  jak mądrość niebiańskiego patrona Bractwa mogłaby być  złapana na błędzie ? Niemniej jednak takie pytanie nie jest bezużyteczne.

W latach 1970- tych,  Abp  Lefebvre podjął kilka osobistych wizyt u pewnych, należących do najlepszych,  kardynałów i biskupów Kościoła  w nadziei  nakłonienia  przynajmniej  kilku z nich do  zgody na publiczne stawienie oporu rewolucji Vaticanum II. Często powtarzał, że zjednoczony opór, przynajmniej pół tuzina tych biskupów,  mógłby poważnie utrudnić  soborowy upadek Kościoła. Niestety, nawet sam kardynał Siri z Genui, którego Pius XII życzył sobie na swojego następcę, nie chciał  zrobić publicznego gestu przeciw  oficjalnemu  soborowemu Kościołowi. Wreszcie biskup de Castro Mayer przyłączył  się  publicznie do abp Lefebvre’a, ale nie wcześniej niż w latach ’80-tych, kiedy już Rewolucja Soborowa dobrze osadziła się na szczycie Kościoła.

 Przychodzi więc pytanie: jak to jest możliwe, że najlepsi  spośród najlepiej przygotowanych  umysłów,  mogli być aż tak ślepi ?  Jak to możliwe,  aby przynajmniej kilku z najlepszych ludzi Kościoła tamtych  czasów,  nie było w stanie zobaczyć tego, co Arcybiskup widział, na przykład, że "prawo", które ustanowiło nową Mszę nie mogło być w żadnym wypadku  prawdziwym prawem, ponieważ do samej natury prawa należy służenie planowaniu  wspólnego dobra?

Jak to się stało, że  jedynie na skutek szacunku [pozostałego kleru] dla władzy, abp Lefebvre został  prawie sam, aby odmówić unicestwienia podstawowej  zasady  zdrowego rozsądku, gdy samo przetrwanie Kościoła było mocno zagrożone przez Vaticanum II i Nową Mszę ? Jak władzy udało się, aż tak zdominować rzeczywistość i prawdę ?  Odpowiem, że od siedmiu  wieków chrześcijaństwo zsuwa się  w apostazję. Przez 700 lat, z  szlachetną przerwą jaką była  kontr-reformacja, katolicką rzeczywistość  powoli podgryza zrakowaciałe marzenie liberalizmu, jakoby  człowiek musiał uwolnić się od Boga uwalniając swoją naturę od łaski, swój umysł od obiektywnej  prawdy, a swoją  wolę od  objektywnego  dobra i zła.  Przez długi czas,  650 lat, przywódcy Kościoła Katolickiego przylgnęli  do rzeczywistości i bronili jej, ale w końcu siła sennego marzenia modernizmu,  kaprys coraz bardziej olśniewający i atrakcyjny, przeniknął  ich  kości  wystarczająco,  aby  rzeczywistość utraciła swoje panowanie nad ich umysłami i ich wolą. 

Brakło im łaski,  tak jak  mówił św. Thomas Morea a propos angielskich biskupów swoich czasów, którzy zdradzili  Kościół katolicki,  prałaci Watykanu II pozwolili, aby  ludzkie marzenie znaczyło więcej niż rzeczywistośc Boga, a władza znaczyła więcej niż prawda.  Mamy  tutaj  praktyczne lekcje tak  dla duchownych,  jak i dla świeckich.

Drodzy koledzy, tak wewnątrz jak i na zewnątrz  FSSPX, aby służyć Bogu, musimy być ostrożni, by nie reagować jak Joseph Siri  kiedy w rzeczywistości, musimy zachować  się jak Joseph Sarto z jego przepięknymi potępieniami mdernistycznych  błędów  w Pascendi, Lamentabili i Notre Charge Apostolique sur le Sillon (O błędach Sillonu) . A żeby  otrzymać  łaskę, której potrzebujemy w tym najgorszym w historii Kościoła kryzysie, musimy bardzo mocno się modlić.

A co  do was, wierni, jeżeli okropności współczesnego życia wywołują u was  "głód i  i pragnienie sprawiedliwości", radujcie się jeśli potraficie, że te okropności utrzymują was  w rzeczywistości, a nie wątpcie, że jeśli wytrwacie  w tym głodzie i pragnieniu, "będziecie nasyceni" (Mt.V, 6). Błogosławieni ubodzy w duchu, cisi, którzy się smucą, mówi Nasz Pan  w tym samym miejscu. A co do najpewniejszej ochrony zapobiegawczej,  aby  wasze umysły i serca nie zmogło marzenie, odmówcie codziennie pięć, albo lepiej,  piętnaście Tajemnic różańcowych Naszej Pani.

Kyrie eleison.